(de-)motywatory

Dodano 02.02.2010, 19:23:05 w kategorii jeden ślad . Dodaj komentarz

W dniu dzisiejszym miałem (nie-)przyjemność doświadczyć dwóch życiowych (de-)motywatorów (-:
  1. W moim ulubionym sklepie rowerowym (Cyklopie) kupowałem nowe części do składanego (po wypadku poprzedniego) roweru. Po raz kolejny już bez słowa na ten temat sprzedawca mniemam na podstawie mojej facjaty naliczył mi koszty usługi na kasie fiskalnej, przepisał sumę do kalkulatora i zastosował opcję "*0,9". Jedna z milszych rzeczy słyszeć "113,80" widząc na kasie kilkanaście więcej (:
  2. Później przeszedłem się na komisariat przy Wilczej. To tam pracuje sierżant rozpatrująca wypadek, w którym miałem nieszczęście brać udział. Policjant w recepcji podał mi numer do sekcji wypadkowej, gdzie dodzwoniłem się do jakiegoś Pana. Po krótkim wyjaśnieniu bez konkretów i podaniu samej daty usłyszałem "To Pan jest tym rowerzystą, tak?"...
    No świetnie, SKĄD on to wiedział? Czy II dnia świąt naprawdę nikt nie ląduje w szpitalu po wypadku? Fajnie jeśli Cię znają nawet w Policji, ale może niekoniecznie z takich doświadczeń. (-;

rowerowe bum i jaki świat potrafi być inny

Dodano 29.01.2010, 12:46:53 w kategorii jeden ślad myślę (czasami) . Dodaj komentarz

Pozwolę sobie pominąć szczegóły dotyczące samego "rowerowego bum", chociażby z powodu faktu iż nic nie pamiętam. Jedynie uprzedzając pytania - policja jeszcze nie ustaliła kto jest sprawcą.

Inny świat? Znacznie!

  • Po pierwsze - ZIIIIMNO!!! Niech mnie ktoś spróbuje kiedyś zapytać, czy na rowerze nie jest mi zimno a go wyśmieję... Rowerem przy ok 254K śmigałem sobie po szkole po zamarzniętych jeziorkach w Parku Skaryszewskim i byłem z tego powodu szczęśliwy, a teraz wyjście z autobusu po 40 minutach skojarzyło mi się wyłącznie z krioterapią (temperatura wynosiła 259K).
  • Po drugie - szpital potrafi może i wyleczyć ale przy okazji zbyt długi pobyt tam zeruje poziom energii. "Dzięki" 3 tygodniom pobytu byłem w stanie pierwszy raz od około 10 lat odczuć zakwasy w łydkach po przejściu (z siedzącymi przerwami) ok. 3km. Dodam, iż wcześniej jedynie męczyło mnie bez dłuższych efektów 80km zrobionych ostrym kołem po lesie kampinowskim z kolesiami na MTB. (:
    A schody? MASAKRA! Won z kładkami i tunelami dla pieszych gdzie tylko to możliwe. U mnie osłabienie jest chwilowe, niemniej pozwoliło mi zrozumieć na czym polega "ból" w takich miejscach u niepełnosprawnych, ew. starszych osób. Również tam, gdzie dodano windy - i weź wybierz człowieku: obszczana, psująca się winda czy męczące schody?
  • Po trzecie - spanie w nocy 12h? Nie ma problemu! I tak później cały dzień będę śpiący. Masakra. Powód senności? W puncie niżej znajduje się mój główny podejrzany.
  • Po czwarte - w życiu do tej pory nie byłem nawet pijany, ale dzięki wizycie w szpitalu wiem już, że jestem narkomanem. Podobno wierciłem się, gdy ze względu na rurkę do oddychania jedzenie zacząłem dostawać inną rurką przez nos i - o dziwo! - nie uspokajałem się dostając leki uspokajające.
    Stąd prosty wniosek - narkoman! I rzeczywiście patrzcie, uspokoił się po morfinie.
  • Po piąte - jednak wegetarianin? Byłem wegetarianinem przez 8 lat, ale ponad rok temu mi przeszło (choć sporo przyzwyczajeń pozostało). Niemniej czasami mięso jadłem.
    Wizyta w szpitalu przywróciła moją niechęć do mięsa (tyle że teraz bez podstaw teoretycznych), za mojej pamięci w szpitalu i później nie jadłem niczego zrobionego ze zwierzęcia.
  • Po szóste - rozmowy z psem. Chwilowo pogorszony wzrok i w związku z tym unikanie komputera/telewizora zmusiło mnie do wyszukania w domu "rozrywek" alternatywnych. Pies wbrew pozorom reaguje na to, że się do niego mówi - ba! Potrafi nawet reagować na niektóre, konkretne słowa których do tej pory wobec niego się nie stosowało. Moje dotychczasowe najwyższe osiągnięcie nauczenia psa który kocha cały świat właściwego reagowania na "spadówa" legło w gruzach (-;

I na razie wystarczy bo mi gałki oczne wymiękają (-:

Powrót na rower... wtedy, gdy ww. fragment ciała no i sam rower wrócą do porządku. Do tego potrzebna mi m.in. opinia policji, bym wiedział czy naprawa roweru to mój czy też ubezpieczyciela kierowcy koszt oraz jak wiele głupich paragonów, faktur itd. oraz opinii z serwisów muszę zbierać. Ciuchy pocięli mi już w karetce (lub w szpitalu) więc jeśli to nie ja jestem sprawcą też zwrócę się o kasę za nie do ubezpieczyciela. Wbrew pozorom może to być więcej niż rower (:

P.S. Niezależnie od tego, czy powodujecie wypadki i czy jeździcie rowerem zdecydowanie polecam ubezpieczenie OC. 40zł rocznie za ubezpieczenie do 50 000zł w życiu prywatnym to niewiele, a to że po wybudzeniu z farmakologicznej śpiączki nie stresowałem się kasą dla kierowcy - niezastąpione! [i dla psychiki i dla portfela].
Jadę w korku i niechcący przetrącę komuś lusterko? Zatrzymuję się, czekam na kierowcę i pytam (ku jego mocnym zdziwieniu) czy wszystko jest OK. Tak samo działa to (tu już teoretyzuję) np. gdy pijąc kawę z automatu w bibliotece uczelnianej przypadkiem wyleję ją komuś na laptopa. "Proszę, oto moje ubezpieczenie - proszę zwrócić się do nich" i kropka. Zero stresu w tej materii.

edukatorzy

Dodano 22.11.2009, 11:13:37 w kategorii jeden ślad . 3 komentarze

Czego można się dowiedzieć jeżdżąc rowerem od W.Sz. Panów edukatorów, którzy w swej światłości postanowili podzielić się ze mną swoją przeogromną wiedzą?

  • rowerem wielośladowym (z przyczepką) mam obowiązek poruszać się po drodze dla rowerów jednośladowych
  • w zwykły dzień mam obowiązek jeździć z włączonymi światłami
  • powinienem jeździć po pasach autobusowych

A wszystko w ciągu ostatnich 4 dni...

darmowa kawa w KFC

Dodano 16.11.2009, 19:38:54 w kategorii praca . 6 komentarzy

Darmowa kawa w KFC? Spoko, nie ma problemu!

Konkurs wśród pracowników na "najwyższą średnią sprzedaży" powoduje, że jeśli kupujesz tylko jedną smutną kawę jesteś dla pracownika nieopłacalny.

Cóż ma w takim razie zrobić, jeśli klient wybitnie nie ma ochoty na "przysmaki" z menu?
Nie może Ci waszk odmówić, a zarazem (nie-)wielkość Twojego zamówienia obniży mu ilość punktów w jakimś magicznym systemie premiowym.
Rozwiązanie problemu jest banalne - da Ci tę kawę za darmo!

Świetny sposób na zwiększenie dochodu przez KFC (-;

kolejna^2 nowa fura

Dodano 30.08.2009, 10:08:10 w kategorii ogólne zdjęcia . 2 komentarze

Dawno nic nie pisałem... Nie wyróżnię się specjalnie w stosunku do przeszłości i podaję zdjęcie kolejnego pojazdu, z którego korzystałem przez ostatni miesiąc.

FSO Polonez 125PN

Zdjęcie Mikołaja

kolejna nowa fura

Dodano 17.09.2008, 18:37:34 w kategorii jeden ślad zdjęcia . 8 komentarzy

n3w wh33l5

Dodano 27.07.2008, 21:07:01 w kategorii ogólne zdjęcia . Dodaj komentarz

maj brend nju set of łils
fiat 125p

cytat na dziś

Dodano 31.03.2008, 16:02:25 w kategorii jeden ślad . 14 komentarzy

Czy ta jezdnia jest do jeżdżenia?!

Autorstwa Pani, która była łaskawa wejść mi pod koła tuż zza stojącego autobusu, rzecz jasna poza przejściem dla pieszych. Nawet się nie obejrzała...

Robiłem co mogłem, ale zahaczyłem ją barkiem przez co wylądowała na jezdni, mi jakimś cudem udało się tego uniknąć.

myśleć, babole!

ferie

Dodano 14.02.2008, 22:12:49 w kategorii edukacja . Dodaj komentarz

Zbliżają się ferie! Nareszcie!

W związku z powyższym chciałbym przedstawić mój plan na tegoroczną przerwę zimową (o ile nazywanie stanu za oknem zimą nie jest perwersją):

  1. Poniedziałek, 9:00 - egzamin z fizyki, ewentualnie kartkówka z elektroniki oraz baza danych z mppkm
  2. Wtorek, 16:00 - zaliczenie laborki z termodynamiki
  3. Środa, 12:00 - w razie niezaliczenia w poniedziałek - powtórka z rozrywki
  4. Czwartek, 16:00 - zaliczenie kolokwium z termodynamiki
  5. Niedziela, 15:05 - zaliczenie mechaniki technicznej
Piątek i sobota (jak na razie) o dziwo wolne (-:

jak będę duży

Dodano 16.01.2008, 19:31:25 w kategorii jeden ślad . 3 komentarze

to sobie zrobię taki rower (-:

rower z napędem typu retro direct

Dla niekumatych: w skrócie działa to tak, że pedałując do przodu mamy pierwszy bieg, pedałując do tyłu mamy bieg drugi (zwykle lżejszy do jazdy pod górkę). Super sprawa!

ikony na pulpicie

Dodano 06.12.2007, 19:15:39 w kategorii os, im,... . 17 komentarzy

Ostatnio próbuję się przekonać do używania tego, bez czego większość użytkowników nie wyobraża sobie systemu operacyjnego - ikon na pulpicie.

Ostatnio używałem takowych na co dzień pod windows 2000, jakieś 5 lat temu. Stąd moje pytanie - do czego one właściwie się przydają (-: ?

wpis warunkowy

Dodano 29.11.2007, 16:47:53 w kategorii edukacja . Dodaj komentarz

sukces!

Z dniem dzisiejszym stałem się 100% studentem III roku mechatroniki!

korepetycje

Dodano 16.11.2007, 22:16:21 w kategorii edukacja . 1 komentarz

Student mechatroniki udzieli korepetycji z bumelanctwa uczniom o zbyt intensywnej potrzebie edukacji - podstawówka, gimnazjum, liceum.

Duże doświadczenie w tej dziedzinie wynikające z charakteru studiów.

godzina lekcyjna - 20zł (do negocjacji)

783332523 - prosić Kazia

UPDATE: dzwonił już pierwszy chętny. Wprawdzie nie doczytał mojej dziedziny i chciał korki z zapisu konstrukcji, niemniej jednak myślę, że w końcu ktoś się zgłosi.

zima znowu zaskoczyła drogowców!

Dodano 16.11.2007, 14:29:13 w kategorii jeden ślad . 5 komentarzy

W tym roku zima znowu zaskoczyła drogowców - pomimo ich zaawansowanych planów.

Jadąc sobie dziś na uczelnię (6:55-7:42) zaobserwowałem zmasowany atak solarek na stołeczny asfalt - przeklinałem w duchu, że zaraz pewnie zacznie padać śnieg, a potem ta cała obrzydliwa ciapa pokala me buty i nogawki. A tu figa z makiem - sól na asfalcie leży (w sumie teraz już nie, gdyż została zwiana), a śniegu jak nie było tak nie ma (-:

dzisiejsze pady serwerów pewnego komunikatora

Dodano 12.11.2007, 22:38:25 w kategorii os, im,... . 7 komentarzy

Dzisiejsze pady serwerów gadu-padu zaowocowały zwiększeniem ilości znajomych używających jabbera o 2.

Oby takich więcej, jak widać ma to pozytywne skutki (-: